Nie przyjął mandatu karnego, twierdząc, że jego wysokość jest za duża jak na polskie realia. 34-latek najwidoczniej nie pomyślał o tym, że przekraczanie dozwolonej prędkości i jazda z prędkością blisko 130 km/h w obszarze zabudowanym ma swoje konsekwencje. A te są niejednokrotnie bardzo dotkliwe...