Sezon rowerowy powoli dobiega końca. Na drogach możemy zaobserwować coraz to mniejszą liczbę miłośników jednośladów. Niestety, wciąż zdarzają się tacy, którzy wsiadają na rower pod wpływem alkoholu. O tym, że swoim zachowaniem naruszają obowiązujące przepisy, przekonał się 35-latek, którego ta jesienna "podróż" kosztowała 2500 złotych.