Tym razem zawodnikom Mazovii zmęczenia spowodowanego wysiłkiem na piasecznej trasie nie dało się tak łatwo ukryć. Kolarze jeden po drugim wpadali na metę umorusani kurzem i błotem. Na niektórych twarzach czarne smugi skutecznie ukrywały szerokie uśmiechy.

Przy tegorocznych przygotowaniach trasy w Piasecznie, jednej z najbardziej znanych wśród peletonu Mazovii, Cezary Zamana uwzględnił krytyczne głosy swoich zawodników. „Na wyraźną prośbę skróciłem trasę, wycinając z niej nielubiane piaszczyste fragmenty. Przez to cały maraton nabrał jeszcze większej dynamik. Spodziewam się, że prędkości notowane przez liczniki osiągną tutaj rekordowe pomiary” – przewidywał jeszcze przed startem dyrektor sportowy Cisowianka Mazovia MTB Marathon, spoglądając na zawieszoną w rowerowym miasteczku mapkę zawodów. Poza tą znaczącą modyfikacją, reszta pozostała bez zmian. 4 dystanse dla kolarzy o różnym poziomie jeździeckich umiejętności, dziecięce zawody z Rybką MiniMini+ oraz cała masa dodatkowych atrakcji przygotowanych przez licznych partnerów i sponsorów maratonu. Nie zmieniło się też nic jeśli chodzi o zainteresowanie Mazovią. Stadion przy ulicy Leśnej szybko został otoczony samochodami, wśród których dało się wypatrzyć rejestracje z wielu województw.

Więcej informacji oraz fotorelacja -> ZOBACZ