Już niedługo do Marszałka Sejmu trafi projekt ustawy, który zakłada podwyżkę opłaty paliwowej. Za paliwo drożej zapłacimy już od wakacji, w okresie kiedy najwięcej podróżujemy.

W środowym wydaniu "Rzeczpospolitej" ukazał się artykuł o szykowanej podwyżce opłaty paliwowej przez rząd. Co gorsza, projekt będzie poselski (PiS), a to oznacza, że niepotrzebne są żadne, dodatkowe konsultacje społeczne. Dziennik dodaje, że podwyżka nastąpi szybko, już w czasie wakacji.

PiS proponuje podniesienie opłaty paliwowej o 20 groszy, co przełoży się na wzrost ceny benzyny, oleju napędowego i LPG o 25 groszy na litrze (z VAT).

Podwyżka związana jest z ustawą o powołaniu Funduszu Dróg Samorządowych. Szacuje się, że wzrost cen przyniesie wpływy do budżetu w wysokości ok. 5 mld złotych. Rząd chce w ten sposób ułatwić budowę i modernizację 6 tysięcy km dróg rocznie oraz pomoże sfinansować budowę 21 obwodnic.

Wielu ekspertów zauważa, że jest to efekt programu "Rodzina 500+", który w tym roku kosztuje ok. 23 mld złotych, czyli o 1/10 więcej niż wydajemy na budowę dróg. Ponadto budżet może ucierpieć na powrocie do niższego wieku emerytalnego.