Przed nami Święta Wielkanocne, musimy wiec zaopatrzyć się w jajka, bowiem to one będą królowały na naszym stole. Będziemy je jedli pod różnymi postaciami, ja jednak dzisiaj skupie się na dodatku do nich czyli zimnym , gęstym sosie zwanym majonezem.

Głównymi  składnikami  majonezu są oliwa i żółtka. Przyprawione sola, cytryną i białym pieprzem. Co odważniejsi  dodają też musztardę, która zaostrza smak. O tym, że lepiej zrobić majonez samemu niż kupić  w sklepie przekonywać nie musze. Żeby Was oświecić przypomnę  tylko ,że w gotowym produkcie ze słoika znajdziemy : stabilizatory, konserwanty, barwniki i aromaty syntetyczne. Brzmi smacznie? Wcale.

Skąd się wziął?

W Nowym Yorku w sklepie delikatesowym,  w roku 1905 niemiecki emigrant o znajomo brzmiącym nazwisku Hellmann sprzedawał majonez robiony przez swoją żonę. Produkował je w dwóch odmianach. Po czym wkładał do drewnianych skrzyneczek. Żeby móc je odróżnić jedną  odmianę oznaczał niebieską wstążeczka.

W Polsce po raz pierwszy produkcja majonezu ruszyła w 1959 roku w Kielcach. Dzisiaj produkcją  zajmuje się  wiele firm spożywczych. Produkują majonez stołowy, czyli ten najzwyklejszy. Sałatkowy, tańszy i gorszy gatunkowo, na bazie wody i składników chemicznych. Sos majonezowy, który jest prawie płynny. Oraz majonez dekoracyjny, gęsty, smaczny, doprawiony i ułatwiający dekorowanie potraw.

Domowy najlepszy

Ze smutkiem musze przyznać ,że majonezy produkowane na skalę przemysłowa wyparły ten robiony w domu. A przecież to jest proste i nie zabiera nam dużo czasu. Sami zobaczcie:

-wbijamy do miski 2 żółtka

-dodajemy pół łyżeczki soli i cukru

-jedną łyżeczkę musztardy

-pół szklanki oliwy

-jedna łyżkę octu

Miksujemy to wszystko na wysokich obrotach miksera i w ciągu zaledwie kilku minut mamy pyszny majonez. Możemy go używać do jajek na twardo, do sałatek, surówek i  wędlin. Moja siostrzenica polubiła ostatnio kanapki z majonezem. Zamiast masła. Więc jak widać dla każdego coś innego.